Menu

  Strona główna
  Kontakt
  Aktualności
  O szkole
  Uczniowie
  Rodzice
  Biblioteka
  Świetlica szkolna
  Osiągnięcia
  Dokumenty
  RODO
  Wycieczki integracyjne
  Historia
  Galeria
Galeria

zobacz więcej »
Kalendarz

  Sierpie 2020  
Pn Wt r Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Wycieczki integracyjne

Zakopane 10 - 13 październik

Dzień pierwszy – Hala Gąsienicowa i... nieoczekiwanie Kasprowy Wierch

Wynajętym busem docieramy do Kuźnic, które położone są w dolnej partii Doliny Bystrej na wysokości ok. 1000 m n.p.m. Dla wielu osób kojarzą się głównie z kolejką linową na Kasprowy Wierch. My kierujemy się żółtym szlakiem, przez Dolinę Jaworzynkę na przełęcz Między Kopami. Dolina Jaworzynka jest długa i bardzo wąska, z trzech stron otoczona masywami górskimi: od wschodu Boczań i Skupniów Upłaz, od zachodu Czoła Jaworzyńskie, Zawrat Kasprowy, Czuba Jaworzyńska, od południa Kopa Magury, Wielka Królowa Kopa, Mała Królowa Kopa. Jej wschodnie stoki są bardzo strome. Znajdują się na nich charakterystyczne wapienne ostańce skalne. Bardzo ciekawy obraz doliny czeka na nas na przełęczy Między Kopami.. Samo podejście na tę przełęcz jest dość ostre i niektórym z nas sprawia nie lada kłopot. Potrzebne były częste odpoczynki, podczas których podziwialiśmy piękno tych terenów.



Po około 2 h docieramy na przełęcz. Znajduje się ona na wysokości 1449 m n.p.m. Robimy tutaj dłuższy odpoczynek połączony z intensywnym fotografowaniem okolicy ;)
Dalsza droga prowadzi niebieskim szlakiem do schroniska w MurowańcuWidoki, na tym odcinku, są imponujące. W południowym kierunku za przełęczą rozpościera się duży i płaski, porośnięty trawiastą roślinnością teren zwany Królową Równią. Z prawej strony szlaku wyłania się wielka kopuła Kasprowego Wierchu. Czym bliżej Hali Gąsienicowej, tym piękniejsze widoki.
Docieramy do Murowańca. W schronisku tętni życie. My też konsumujemy „co nieco”
i przede wszystkim odpoczywamy. Podczas odpoczynku rodzi się myśl wejścia na Kasprowy Wierch i zjechania w dół kolejką linową.
Droga na Kasprowy Wierch od schroniska to przede wszystkim strome podejście, pokryte śniegiem Niezły kontrast- my w koszulkach z krótkim rękawem i biel śniegu dookoła. Trzeba jednak trochę uważać, bo miejscami jest bardzo ślisko. Szczyt Kasprowego Wierchu zdobyty!

Dzień drugi – Dolina Pięciu Stawów Polskich
Ruszamy z parkingu w Palenicy. Przed nami droga kręta, asfaltowa, w sumie kto by pomyślał, że prowadzi w takie piękne miejsce. Jest słoneczny poranek, po około 50 minutach wędrówki, za zakrętem słychać szum dobiegający od Wodogrzmotów Mickiewicza. Nie tylko szum, ale i widok robi wrażenie. Wodospady te nazwane zostały Wodogrzmotami
z racji olbrzymiego huku jaki powoduje spadająca nimi woda, zwłaszcza po dużych opadach. Trzy większe noszą nazwy: Wyżni Wodogrzmot, Pośredni Wodogrzmot i Niżnik Wodogrzmot. Tuż za mostkiem po prawej stronie rozpoczyna się zielony szlak do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Ruszamy! Już sam początek to strome "schody". Zastanawiam się czy tu czasem nie tkwi geneza nazwy Dolina Pięciu Stawów. Można przewidywać, ze po powrocie do Maryśki w Białym Dunajcu będziemy odczuwać intensywne dolegliwości przynajmniej w pięciu stawach, spowodowane tym ostrym podejściem. Dolina Roztoki
w początkowej fazie jest pokryta gęstym lasem świerkowym (wiek wielu świerków przekracza 300 lat!). Jest tu mrocznie i surowo, promienie słoneczne do nas nie dochodzą, potok Roztoki wydaje się być bardzo niebezpieczny. Sama Dolina Pięciu Stawów jest wysokogórską, polodowcową doliną o długości 4 km i powierzchni 6,5 km. W Dolinie znajduje się kilka polodowcowych jezior. Największe z nich to Wielki Staw Polski położony na wysokości 1665 m n.p.m. (31,14 ha, głębokość 79,3 m). Pozostałe jeziora to: Zadni Staw, Czarny Staw, Mały Staw, Przedni Staw oraz Wole Oko.
Jeszcze chwila ostrzejszego podejścia po olbrzymich głazach i przed nami rozpościera się przepiękny widok na wielką Siklawę. Jest to największy wodospad w Polsce. Spada
z progu Ściany Stawiarskiej dwoma lub trzema strugami (w zależności od wysokości poziomu wody w Wielkim Stawie. Robimy tu parę fotek, bo przecież trzeba zachować to piękno w kadrze.
Teraz już zmierzamy do schroniska. Dojście w to miejsce- to przede wszystkim bajkowe widoki. Na pierwszym planie Przedni Staw Polski, dalej szczyty Miedzianego, Szpiglasowego Wierchu i Kotelnicy, Walentynkowego Wierchu oraz Orlej Perci i Świnicy. Ponownie zatrzymujemy się na krótką sesję zdjęciową. Po krótkim posileniu się
w schronisku ruszamy w powrotną drogę. Zejście jest tak ostre, że nogi same nas niosą. Niektórzy nawet pokonali ten odcinek trasy niemal „biegiem”. Dalej wracamy tą samą drogą, którą wędrowaliśmy rano. Jeszcze tylko asfaltowa „ceprostrada” i docieramy na parking, gdzie czka na nas autokar. Jedziemy do Białego Dunajca.
Wieczorem czeka na nas jeszcze jedna niespodzianka- rozkosz dla ciała. Udajemy się na Termy Podhalańskie. Baseny termalne o łącznej powierzchni 970 m2 w Białym Dunajcu wyposażone są w różnorodne urządzenia do hydromasażu: bicze wodne, ławki do masażu wodnego, leżanki i ławki do masażu powietrznego, jeżyki i gejzery wodne oraz urządzenia do masażu karku wąskim i szerokim strumieniem wody. Dodatkowo w głównej hali basenowej znajduje się łaźnia parowa oraz wanna „Whirpool”. Woda termalna która wypełnia niecki basenowe jest wodą mineralizowaną, która z powodzeniem może zostać wykorzystana
w balneologii. Jej właściwości lecznicze działają kojąco m. in. na układ mięśniowo – stawowy, nerwice, łagodzą objawy chorób skórnych, poprawiają samopoczucie. Tego właśnie nam trzeba było, by szybko zregenerować się po dwóch dniach wypraw w góry!


Inne informacje o wycieczce kliknij TUTAJ.
Foto: R. Trzeciak, A. Rosiński

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Stopka